Archive for the ‘inspiracje’ Category

Kreatywność się opłaca

Wtorek, czerwiec 22nd, 2010

Mieli jechać a Ukrainę, a wygrali bilety dookoła świata. Paweł i Magda zwyciężyli w konkursie… producenta papieru toaletowego i zgarnęli niesamowitą wakacyjną przygodę :)

Oto ich konkursowy filmik:

Zachęcam też do śledzenia ich bloga: http://27trip.blogspot.com/

Podziel się z innymi! Dodaj wpis do:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

Manifesto

Wtorek, luty 23rd, 2010

.

To na tym ma polegać ŻYCIE??

Że kończysz studia i zaczynasz “aktywność zawodową”, którą z mozołem kontynuujesz przez 40 lat?

PO CO?


Aby kupić sobie RZECZY? Aby wygodnie mieszkać i cieszyć się z ILUZORYCZNEJ stabilności? Nie ma żadnej stabilności. Nic nie jest przewidywalne. Obrastanie w stan posiadania prowadzi tylko do braku szczęścia - bo potem musisz się martwić o ten stan posiadania.

Wydaje Ci się, że wyłącznie poprzez posiadanie RZECZY jesteś w stanie przyciągnąć do siebie ciekawych LUDZI, wzbudzić zainteresowanie? Że najpierw trzeba MIEĆ, aby BYĆ? Jest dokładnie na odwrót.

Zamiast gromadzić RZECZY, należy gromadzić Doświadczenia i Umiejętności, rozwijać swój umysł i duszę. Niechaj to one - zamiast pieniędzy - dają Ci pewność siebie. Mając wyjątkowy poziom doświadczenia życiowego - zawsze łatwo znajdziesz środki do życia, nie umrzesz z głodu.

Dlaczego by nie zrobić z życia doskonałej zabawy, permanentnej przygody, nieustającego ciągu ZMIAN AKCJI? Taka przecież jest natura istnienia! Never Stop Exploring. Niechaj dzieje się dużo! Nie pozwól swoim neuronom obumierać z nudów - ucz się ciągle czegoś nowego!

Nie ma sensu traktować życia i pieniędzy z taką powagą. Gromadzić, zabezpieczać, koncentrować się na własnym dobrobycie. Dążyć, dążyć, dążyć - do celu, który ciągle ucieka z pola widzenia. Pełne bezpieczeństwo i tak jest nieosiągalne, a luksusy cieszą tylko przez moment. To że wszyscy grają w tę grę - nie oznacza, że musisz i ty.

.

MOŻESZ STWORZYĆ WŁASNĄ GRĘ.

  • Możesz nie budować swojej tożsamości w oparciu o pozycję zawodową.
  • Możesz nie porównywać się do innych.
  • Możesz posiadać na własność choćby tylko plecak z ubraniami.

Liczy się to kim naprawdę jesteś, co masz w głowie i co w sercu.

Nie pozwól pieniądzom prowadzać Cię na sznurku.

Nie pozwól im decydować, czy jesteś szczęśliwy.

I nie bój się - nie ma czego.

Divine will take care of you.

.

Napisałem to w sierpniu 2009, zaraz po powrocie z podróży dookoła świata. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że dziś - pomimo całej tej biznesowej bieganiny - nadal tak myślę.
Podziel się z innymi! Dodaj wpis do:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

Round The World 2

Środa, wrzesień 16th, 2009

Pomiędzy innymi zadaniami i mysleniem o biznesie, tak jakby zupełnie mimochodem, urodził mi się w głowie plan kolejnej podróży dookoła świata :)

Wygląda następująco:

  • Czas trwania: 6 miesięcy
  • Start w październiku 2010 lub 2011 (zależnie jak szybko pójdzie odkładanie kasy)
  • Koszty: 9 tys PLN bilet RTW Global Explorer w British Airways + 14 tys PLN na życie = 23 tys PLN.
  • Standard: backpackerski, ale bez konieczności namiotów - budżet przewiduje spanie wewnątrz.

Szczegóły:

  • 4 tygodnie w Afryce:  Maroko, Egipt i lemury na Madagaskarze :) Waham się odnośnie RPA lub innych afrykańskich krajów - może ktoś ma pomysły?
  • Następnie skok na 8 tygodni do Ameryki Południowej. Zaczynamy w Ekwadorze i na własną rękę przejeżdzamy do Buenos Aires w Argentynie zwiedzając po drodze Peru, Boliwię i Chile. Nauka hiszpańskiego w trybie expresowym.
  • Nowa Zelandia - wyspa południowa - 2 tygodnie wycieczka autokarem lub wynajętym samochodem.
  • Australia - 2 tygodnie - wynajem campervana i przejazd z Melbourne do Perth przez południe Australii - z odbiciem na Uluru (Ayers Rock) po drodze.
  • 7 tygodni w Południowo Wschodniej Azji: Bali, Wietnam, Kambodża, Tajlandia, Laos - przejazd głównie lądem na własną rękę
  • Skok na chwilę do Lhasy - stolicy Tybetu
  • Około tygodnia w Iranie (Teheran)
  • Około tygodnia w Turcji (Istambuł)
  • Około tygodnia na Ukrainie (Odessa i Krym)

Razem 19 państw, 5 kompletnie różnych kręgów kulturowych  i 26 tygodni przygody  :) Tym razem na pewno już nie ruszam w pojedynkę.

Kto się pisze?

Podziel się z innymi! Dodaj wpis do:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

PARP PO IG 8.1

Sobota, wrzesień 12th, 2009

Nie wiem dlaczego wszyscy siedzą cicho i udają, że nic się nie dzieje. Fama już dawno poszła. Pewnie ci co wiedzą liczą na to, że inni może jeszcze nie wiedzą i w związku z tym będzie mniejsza konkurencja. Nic z tego.

Wiedzą już wszyscy. Studenci, absolwenci, ciotki, kuzyni, wujkowie a nawet Pani Marysia - każdy pisze wniosek o dofinansowanie na e-usługę z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Ja piszę i wszyscy moi koledzy też piszą. I dostają - jedni 350, inni 600, a jeszcze inni 800 … tysięcy złotych dofinansowania na rozwój nowych projektów internetowych.

  • Słowo klucz: PARP PO IG 8.1.
  • Czyli: Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka, działanie 8.1

Pula wynosi 1,6 miliarda złotych (tysiąc sześćset milionów). Mają to teoretycznie rozdać do końca 2013 roku, jednak zainteresowanie przedsiębiorców jest tak duże, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy były już 3 tury konkursu, na które poszło czterysta baniek.

Konkurencja rośnie, środki topnieją - trzeba się pospieszyć. W innym wypadku za chwilę będziesz konkurował z e-firmami obracającymi setkami tysięcy darmowej gotówki, sam mając do dyzpozycji tylko kieszonkowe. Wszystko wskazuje na to, że przez najbliższych kilka lat biznes internetowy w Polsce będzie się robić wyłącznie ze środków unijnych.

I uważam, że jest to jeden z najszybszych i najprostszych sposobów przejścia “na swoje” i zarobienia sensownych pieniędzy. Rodacy do boju! :) Nowa Dolina Krzemowa i trzecia bańka internetowa rosną w kraju nad Wisłą.

Co trzeba zrobić, aby skorzystać z okazji?

  1. Mieć pomysł na innowacyjną e-usługę, czyli coś, co przynosi pasywny dochód przy pomocy internetu.
  2. Założyć nową firmę. To nic, jeżeli masz już jedną - dodatkowa spółka z o.o. ci nie zaszkodzi :)
  3. Wypełnić na stronie internetowej PARP 30-stronicowy wniosek, który jest skróconym biznesplanem twojego pomysłu.
  4. Zaraz po północy 26 października zająć kolejkę pod siedzibą twojej Regionalnej Instytucji Finansującej i złożyć papiery do okienka. (Nie, nie da się składać przez internet. I nie - nie można wysyłać pocztą, bo liczy się też kolejność zgłoszeń)

… a jak już wniosek przejdzie, to znaleźć inwestora, który wyłoży 15% środków na twój projekt (unia dofinansowuje aż 85%!).  Lub wziąć zaliczkę na dotację i szybko zarobić brakujące środki.

Więcej informacji na stronach:

Pozdrawiam i do zobaczenia w warszawskiej kolejce! :)

Podziel się z innymi! Dodaj wpis do:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

Jedyna Słuszna Iluzja

Środa, lipiec 29th, 2009

Jeżeli rano po śniadaniu podskakujesz i włączasz głośno energetyzującą muzykę, jeżeli tańszysz po kuchni i rozpiera cię energia, jeżeli w lustrze widzisz atrakcyjną osobę

.. jeżeli masz ochotę ładnie się ubrać, chce ci się wyjść z domu i masz ochotę spotykać się ze znajomymi lub zupełnie obcymi, jeżeli nie boisz się uśmiechać do ludzi na ulicy i patrzeć im w oczy

.. jeżeli masz siłę na pchanie spraw do przodu, jeżeli chętnie odbierasz telefon, jeżeli wydaje ci się, że pomysły są warte realizacji, jeżeli masz poczucie, że wszystko się uda

.. jeżeli zwykła piosenka potrafi cię wzruszyć, jeżeli masz przebłyski głębszego sensu w otaczającym cię świecie, jeżeli masz poczucie bycia potrzebnym, jeżeli masz pomysł jak sprawić małą przyjemność osobie, którą kochasz

WTEDY NAPRAWDĘ ŻYJESZ

  • Trwaj w tej iluzji - to jedyna słuszna iluzja.
  • Obserwuj ją. Zapisz co ją wywołuje.
  • I pamiętaj o niej, gdy dopadnie cię ta druga.
Podziel się z innymi! Dodaj wpis do:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

Czy warto jechać w podróż dookoła świata?

Piątek, lipiec 3rd, 2009

Wsiąść do pociągu byle jakiego?

Zostawić wszystko i wyruszyć w nieznane?

photo credit: Joleson

TAK, WARTO.
ZA WSZELKĄ CENĘ!!!

Dookoła świata za jednym zamachem, czy może na raty - warto pojechać w odległe rejony i zobaczyć, jak żyją inni ludzie. Im bardziej różny kulturowo region - tym lepiej. Świat staje się globalną wioską, ale mentalność ludzi wciąż różni się diametralnie w różnych częściach globu.

Warto na jakiś czas “wypisać się” z kontekstu, machnąć ręką na te wszystkie rzeczy, które musicie zrobić “bo inaczej świat się zawali” - i po prostu wyjechać. Ryzykujecie jedynie tym, że zawali się wasz dotychczasowy światopogląd.

Dla mnie ta podróż zdecydowanie jest “life changing experience” (chociażby dlatego, że zaczynam myśleć po angielsku zamiast po polsku :)). Zalet jest dużo więcej - w najbliższym czasie zamieszczę kilka wpisów na temat tego, co się u mnie pozmieniało w ciągu ostatniego roku.

Najogólniej rzecz ujmując - wyrwanie się ze swojej strefy komfortu daje świeże spojrzenie na rzeczywistość. Niektóre obszary się przewartościowują (pieniądze i tzw. “sukces”), inne zaczyna się doceniać (rodzina, przyjaciele).  Z dala od zgiełku i bieżących problemów dochodzi się do wniosków, co jest w życiu naprawdę ważne.

Uważam, że nawet 3 miesiące to wystarczający okres na “get out of the box” i otrząśnięcie się z mentalnych ram codzienności.

Co? W pracy nie dają 3 miesięcznych urlopów? No cóż - to temat na inny post. Ale dla chcącego, nic trudnego. Jak powiecie, że albo 3 miesiące przerwy, albo się zwalniacie - to będzie inna rozmowa :)

Nie macie pieniędzy? Bilet dookoła świata można kupic już za 4500 PLN. Do Azji i z powrotem można przelecieć za 2000 złotych. Miesięczny koszt luksusowego życia na Bali lub w Tajlandii to 1500 PLN. W Indiach lub w Boliwii utrzymacie się za 1000 PLN miesięcznie. W Australii i Nowej Zelandii jest drogo, ale można zdobyć working visa i pracować na farmie, zarabiając 40 złotych na godzinę!

Kiedy zamierzacie podróżować? W wieku 60 lat, razem ze wszystkimi japońskimi emerytami? Nawet jeżeli połowa dzisiejszych wysp nie będzie wtedy pod wodą, to i tak na emeryturze nie zobaczycie prawdziwego świata; zobaczycie sztuczne widoczki dla turystów.

W wieku 60 lat podróże już nie kształcą. I nie wygląda się tak fajnie na zdjęciach :) I trzeba doliczyć dodatkowe tysiące złotych na taksówki, porządne obiady, hotele z wygodnymi łóżkami i zorganizowane wycieczki rowerowe, gdzie jedzie się cały czas z górki.

Jeżeli intensywnie pracujesz, od paru lat nie byłeś/byłaś na porządnym urlopie i zaczynasz się wypalać - Gap Year lub chociażby 3 miesięczna wyprawa może się okazać zbawiennym pomysłem.

Nie ma na co czekać, ani czego się obawiać - świat jest pełen życzliwych ludzi i szczęśliwych zbiegów okoliczności. Warto tego doświadczyć na własnej skórze.

W ramach inspiracji - tutaj linki do innych polskich blogów; niektórych o wiele ciekawszych od mojego! :)

P.S. Jeżeli znacie więcej linków do ciekawych blogów, to proszę o podesłanie na maila, albo dodanie w komentarzach do tego postu!

Podziel się z innymi! Dodaj wpis do:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

Przewodnik po biletach dookoła świata

Czwartek, lipiec 2nd, 2009

Słyszeliście o biletach dookoła świata?

Ja jeszcze rok temu kompletnie nie miałem pojęcia, że coś takiego w ogóle istnieje. A okazuje się, że istnieje, jest powszechnie dostępne i jeżeli nie będziecie zbyt wybredni - świat możecie oblecieć nawet za 4500 PLN!

Istnieje bardzo wiele opcji i możliwości kupna biletu dookoła świata, inaczej nazywanego biletem RTW (Round-the-World). Można go najzwyczajniej kupić w liniach lotniczych LOT - będących częścią Star Alliance, albo w innym sojuszu, albo u wyspecjalizowanych agentów, którzy oferują specjalne pakiety.

.

Podstawowe informacje

Warto sobie uświadomić, że tak naprawdę nie istnieje coś takiego jak “Bilet Dookoła Świata”. Nie da się po prostu kupić jednego biletu i polecieć gdzie dusza zapragnie. Bilet RTW jest zawsze zbiorem biletów na poszczególne trasy i konkretne linie - więc musisz z góry zaplanować swoją podróż - ustalić dokładne daty, godziny i miejsca.

Oczywiście masz potem pewne możliwośći zmian w grafiku - przesuwania dat, czy rezygnacji z niektórych punktów podróży - ale z reguły jest to płatne, a czasem wręcz niemożliwe. Zasada jest prosta: im droższy masz bilet, tym twój grafik jest bardziej podatny na zmiany.

Nie ma także jednego, najlepszego i najtańszego sposobu na bilet dookoła świata. Wszystko zależy od tego jakie kontynenty chcesz odwiedzić i na jakich częściach świata się skupić.

Oczywiście - planując podróż chcesz zobaczyć “wszystko co się da” - ale w praktyce okazuje się, że jednak skupiasz się na jakiejś konkretnej części globu - i musisz po prostu znaleźć bilet, który odpowiada Twoim marzeniom.

Niezależnie gdzie go kupisz, kilka zasad będzie uniwersalnych:

  1. podróżując dookoła świata, poruszasz się w jednym kierunku. Albo na wschód, albo na zachód. Dopuszcza się drobne odstępstwa.
  2. masz ograniczoną liczbę lotów oraz mil, które możesz przelecieć. To skutecznie “podcina skrzydła” wyobraźni.
  3. wracasz zawsze do miejsca wylotu
  4. jeżeli chcesz startować z Polski, to z reguły jest dużo drożej niż np. z Londynu.
  5. podróż trwa minimum 10 dni, maximum 12 miesięcy (linie nie znają swoich grafików w dłuższym horyzoncie czasowym)
  6. niektóre odcinki pokonujesz na własną rękę - tzw “surface factor”.

Surface factor - czyli teoretycznie podróż lądem, choć w praktyce może to oznaczac, ze na jakims krótkim dystansie lecisz lokalnymi liniami na własną rękę. Surface factor spotykany jest w tańszych pakietach RTW i wbrew pozorom - to bardzo praktyczna rzecz. Można przejechać campervanem przez Australię, koleją przez Indie lub za pomocą tanich linii dokładnie zwiedzić Azję południowo wschodnią.

.

Ceny biletów Round-the-World

W największym uproszczeniu, cena biletu dookoła świata jest uzależniona od ilości przejechanych mil lub ilości kontynentów, które odwiedzasz.  Większość pakietów jest rozliczana w milach. Jakkolwiek by nie kombinować, to z reguly wychodzi następująco:

  • 3 kontynenty (Europa, Azja/Indie, Ameryka Północna) - to jest około 22 tysięcy mil. Poruszasz się tylko po półkuli północnej. Od 4500 PLN.
  • 4 kontynenty (Europa, Azja/Indie, Australia i Oceania + Pacyfik, Ameryka Północna) - to jest około 28 tysięcy mil. Od 6500 PLN
  • 5 kontynentów (czyli dokładasz Amerykę Południową lub Afrykę) - to będzie około 34 tysięcy mil i wydatek około 9000 PLN
  • 6 kontynentów to około 39000 lub 40000 mil. Minimum 10-11 tys PLN.

Oczywiście to wszystko jest przy zachowaniu granic rozsądku. Bo jeżeli przyjdzie Ci do głowy, żeby z Argentyny lecieć do Islandii, a potem do RPA, to 50 tysięcy mil nie wystarczy a cena rozłoży Cię na łopatki.

A zatem: jak znaleźć bilet, który najlepiej Ci odpowiada?

.

Strategia 1: Alianse lotnicze

Na świecie funkcjonują trzy główne alianse lotnicze:

  1. Star Alliance, zapoczątkowany przez Lufthansę; pierwszy, największy, najlepszy i najdroższy
  2. OneWorld, stworzony przez British Airways, dobra relacja jakości do ceny.
  3. Skyteam - najmłodszy, założony przez Air France (bo Francuzi byli zbyt dumni, aby być w jednym aliansie z Brytyjczykami). Póki co radzi sobie najsłabiej.

Każdy z aliansów ma swoją ofertę biletów Round-The-World.

(więcej…)

Podziel się z innymi! Dodaj wpis do:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop