Południowa Brazylia

Początkowe tysiąc kilometrów przejechałem zygzakiem, nie mogąc się zdecydować, czy chcę jechać na północny wschód, czy na północny zachód Brazylii. Na zachodzie jest Paragwaj, a na wschodzie - Rio de Janeiro. Ostatecznie uznałem, że Rio będzie ciekawsze, a ominięty Paragwaj pozostanie dobrym pretekstem, by kiedyś znów odwiedzić Amerykę Południową.

Fullscreen capture 1132013 30730 PM.jpg

Południowe stany Brazylii to niemiecka enklawa. Architektura miejscami przypomina południowe landy, a nazwy restauracji i hoteli mówią same za siebie: Alles Blau, Pousada Edelweiss, Hotel Berghaus. Trzy dni spędziłem w miejscowości Santa Cruz do Sul, gdzie odbywał się.. Oktoberfest.  Niestety lokalne piwo, jak by to powiedzieć… nie spełnia oczekiwań europejskiego podniebienia - więc raczyłem się importowanym Heinekenem.

Zrobiłem też względny porządek z motocyklem. Trzeba było coś przerobić z gaźnikiem, bo ponoć brazylijska benzyna jest inna i to przez to silnik się przyduszał. Po przeróbce motorynka jeździ szybciej niż przedtem - i przy dobrych wiatrach, czyli jak porządnie zawieje mi w plecy, mogę rozwinąć prędkość nawet 120 km/h. Unikam jednak tak szybkiej jazdy, bo już od 90km/h motocykl wpada w takie wibracje, że czuję się jakbym siedział na wirującej pralce :) Mam nadzieję, że ten chiński cud techniki przetrwa jeszcze 12 tysięcy kilometrów, bo tyle właśnie zostało mi do przejechania.

Na koniec wrzucam kilka fotek z wyspy Santa Catarina, której głównym miastem jest Florianopolis. Jest to zdecydowanie dobra miejscówka dla celów wypoczynkowych. Wyspa ma jakies 50 kilometrów długości i 20 km szerokości, a dookoła znajduje się ponad setka (!) plaż. Plaże czyste i szerokie, widoki bardzo ładne, brak tłumów, atmosfera wakacyjna - polecam!

Podziel się z innymi! Dodaj wpis do:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

Leave a Reply

Sponsorzy