Round The World 2

Pomiędzy innymi zadaniami i mysleniem o biznesie, tak jakby zupełnie mimochodem, urodził mi się w głowie plan kolejnej podróży dookoła świata :)

Wygląda następująco:

  • Czas trwania: 6 miesięcy
  • Start w październiku 2010 lub 2011 (zależnie jak szybko pójdzie odkładanie kasy)
  • Koszty: 9 tys PLN bilet RTW Global Explorer w British Airways + 14 tys PLN na życie = 23 tys PLN.
  • Standard: backpackerski, ale bez konieczności namiotów - budżet przewiduje spanie wewnątrz.

Szczegóły:

  • 4 tygodnie w Afryce:  Maroko, Egipt i lemury na Madagaskarze :) Waham się odnośnie RPA lub innych afrykańskich krajów - może ktoś ma pomysły?
  • Następnie skok na 8 tygodni do Ameryki Południowej. Zaczynamy w Ekwadorze i na własną rękę przejeżdzamy do Buenos Aires w Argentynie zwiedzając po drodze Peru, Boliwię i Chile. Nauka hiszpańskiego w trybie expresowym.
  • Nowa Zelandia - wyspa południowa - 2 tygodnie wycieczka autokarem lub wynajętym samochodem.
  • Australia - 2 tygodnie - wynajem campervana i przejazd z Melbourne do Perth przez południe Australii - z odbiciem na Uluru (Ayers Rock) po drodze.
  • 7 tygodni w Południowo Wschodniej Azji: Bali, Wietnam, Kambodża, Tajlandia, Laos - przejazd głównie lądem na własną rękę
  • Skok na chwilę do Lhasy - stolicy Tybetu
  • Około tygodnia w Iranie (Teheran)
  • Około tygodnia w Turcji (Istambuł)
  • Około tygodnia na Ukrainie (Odessa i Krym)

Razem 19 państw, 5 kompletnie różnych kręgów kulturowych  i 26 tygodni przygody  :) Tym razem na pewno już nie ruszam w pojedynkę.

Kto się pisze?

Podziel się z innymi! Dodaj wpis do:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

18 Responses to “Round The World 2”

  1. Hanka Says:

    No oczywiście ja! Tylko proszę mi w Tajlandii/Malezji uwzględnić tydzień byczenia się na rajskiej plaży. Bo będzie wojna! :P
    Albo na Gili ewentualnie na tydzień pojedźmy. :]

    P.S. Twoja kobieta stanie po mojej stronie w tej kwestii, więc nie ma sensu abyś trwonił energię na walkę z pomysłem. ;)

  2. Artur Kulig Says:

    spienięż wku -> jadę :P

  3. Mirek Says:

    No to Hanko, jak ma być wojna, to musisz zawiązać koalicję :) Namów ludzi, w większej ekipie na pewno znajdziesz sojuszników. Ja się na opalanie nie piszę. Nie przewiduję też, aby moja przyszła partnerka chciała tracić czas na coś tak bezproduktywnego jak leżenie bez ruchu na piasku :) Równie dobrze można sie opalić ganiając za lemurami na Madagaskarze.

  4. Przemek Says:

    Make it 2011 :D Lub przynajmniej obiecaj kolejna wyprawe w tym roku :D

  5. k. Says:

    jaaaaaaaaaaaaaaaa prawie z zamkniętymi oczami :)

  6. Michał Says:

    Musisz zrobić cykl seminariów “jak pojechać na wyprawę dookoła świata”. Niewielu da rade pojechać ale wszyscy o tym marzą. Ja sam bym chętnie pojechał jakby się dało to załatwić w tydzień a nie pół roku. Tak to muszę czekać aż dzieci podrosną. No ale to już tylko 10 lat. A potem …

  7. magda Says:

    Plan super, ale 6 miesięcy to za mało czasu na taką trasę. Jak już jechać to na rok :) Pozdrawiam

  8. Ewelina shero:) Says:

    wchodzi w grę 2012?:D wcześniej nie mam szans, dziekanki wziąć nie mogę a w 2012 jestem już wolna:D. Ze mną jeszcze jedna osoba, więc miałbyś dwóch dodatkowych podróżników:D - w tym jeden mówi po hiszpańsku:D. Do Ameryki warto dopisać Wenezuelę, co?;)) A czemu Meksyku tam nie ma?:D Co, nie może być 7 miesięcy?:))))))))))
    Pozdrawiam i DZIĘKUJĘ za link:). Tylko zaczekaj na nas, prosimy!:D

  9. Ula Says:

    Po Madagaskarze odwiedziłabym obowiązkowo RPA, przynajmniej południe z Port Elizabeth, Kapsztadem (do tej pory nie widziałam piękniejszego miasta na świecie) przepiękne krajobrazy! :) Północ bardzo niebezpieczna, więc odradzam wizytę w Pretorii i Johannesburgu.
    Poza tym chyba łatwiej będzie Ci złapać połączenie do Quito albo Limy z Kapsztadu niż z Tany :)
    Pozdrowienia :)

  10. max Says:

    a bilet ten rtw to wycen go najpierw bo moj wyznaczony na stronie niby sie mieścił w tej samej kwocie co twoj a po wyliczeniu okazało sie ze bedzie kosztowac 15tys zl a do tego dziwne polaczenia ktore wyszly dopiero przy recznym sprawdzaniu lotow (np z delhi do singapuru przez hongkong a mile lecą). poza tym okazuje sie ze mimo ze to alians roznych linni to jak zadzwonilem do BA to wyszukiwali jak najwiecej przelotow BA bez patrzenia na dobro klienta i np z Quito do europy wybrali przez bogote czy caracas do miami i Londyn a jak powiedzialem ze przeciez iberia ma bezposredni lot quito-madryt to gosc sie zdziwil znalazl i powiedzial “a bo chcialem ajk anjwiecej przelotow BA zeby bylo”. chyba gosc nie spedzil zbyt wielu godzin i nocy na lotniskach bo by takich przygod nie chcial nikomu fundowac. takze w moim odczuci zachowanie sie w BA bylo ponizej poprzeczki zwanej “dobro klienta”.
    bardzo milo na http://www.thegreatescapade.com
    tez ostrozenie na bilety na http://www.onetravel.com loty maja fajne ceny ale przy bookowaniu nagle dochodzi czasem anwet 500$…

  11. Damian B Says:

    kurde, ahoj przygodo v 2 :)
    powodzenia

  12. Darek Kopacz Says:

    Witam serdecznie,

    Sam wybieram sie na taka podroz, z tym ze trase bedzie ciut inna chcialem zachaczyc o chiny i japonie, a pominac afryke;-). Mam do Ciebie jedno pytanko, poniewaz chcialbym prowadzic bloga z zapiskami z podrozy, zastanawiam sie jak zorganizowac sobie dostep do internetu, czy z kafejki lub z jakiegos malego laptopa, myslalem o 10″ ale z drugiej strony troszke to bedzie klopotliwe wszedzie go z soba nosic, moge spytac jak ty sobie ten problem rozwiazales?

    Pozdrawiam serdecznie

    darek

  13. admin Says:

    hej
    ja sprawilem sobie laptopa 10 cali MSI wind, sprawdzil sie dosc dobrze i pracuje na nim do dzis :) aczkolwiek te male laptopy to bardziej zabawki niz prawdziwe komputery.
    na pewno brakowalo mi dlugiego czasu baterii - teraz juz chyba mozna kupic cos, co wytrzymuje 7h zamiast półtorej.

    powodzenia :) mirek

  14. Ania-Taot Says:

    Ja chętnie się piszę na taką wyprawę na jesień 2011 bo już wykupiłam Indie na marzec i chyba nie zdąże zebrać potrzebną kasę do jesieni.
    Pozdrawiam
    :)

  15. Andrzej Says:

    Oprócz Uluru Polecam Kata Tjute (Olgas) i Kings Kanion to trzy obowiązkowe miejsca, po drodze z Adelaidy należy odwiedzić Cooper Pedy, Dwa tygodnie na Au to mało trochę. Ja zwiedziłem właśnie środek AU i potem samolot do Cairns i samochodem na południe wschodnim wybrzeżem do Melbeurn. Za Melbourn wspaniała Great Ocean Road z 12 apostołami też warte zobaczenia. Zajęło mi to miesiąc i mam niedosyt ;-)

    Pozdr.
    Andrzej

  16. admin Says:

    dzieki! :) Bedzie wiecej kasy, to moze da rade dłuzej w AU :)

  17. yama Says:

    ja jadę w 2012 ;)

  18. ania Says:

    hei
    ogolnie my mamy ochote na jakis taki wypad w przyszlym roku tylko nie bardzo mamy pomysl co i jak zorganizowac.. ale jesli jeszcze nie pojechales to my w 2011 prawdopodobnie bysmy sie pisaly.. :)
    pozdrawiamy

Leave a Reply

Sponsorzy