Noc na lotnisku

Lecę właśnie z Honolulu do San Francisco i mam międzylądowanie w Seattle. Czas oczekiwania na kolejny lot: 8 godzin :) No cóż, jeżeli chce się latać tanio, to trzeba być przygotowanym na takie przestoje.

Oczywiście jestem już nieźle wprawiony jeżeli chodzi o spanie na lotniskach, więc darmowa nocka w Seattle mi nie straszna :) Mam hinduski wełniany szal do okrycia, a pokrowiec od laptopa służy za poduszkę.

Przypadkiem dowiedziałem się o stronie internetowej traktującej wyłącznie o strategiach spania na lotniskach. Najlepszą metodą jest znalezienie tzw. ‘prayer room’, czyli uniwersalnej, wielowyznaniowej kaplicy - gdzie można się w ciszy i spokoju przekimać przez parę godzin :)

Strona nazywa się SleepingInAirports.net, a tutaj znajdziecie recenzje internautów z nocowania na naszym rodzimym Okęciu.

Night in Seattle Tacoma

Podziel się z innymi! Dodaj wpis do:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

One Response to “Noc na lotnisku”

  1. Artur Says:

    Hej Mirku, Wróciłeś już do Polski?

Leave a Reply

Sponsorzy