Noc na lotnisku
Lecę właśnie z Honolulu do San Francisco i mam międzylądowanie w Seattle. Czas oczekiwania na kolejny lot: 8 godzin
No cóż, jeżeli chce się latać tanio, to trzeba być przygotowanym na takie przestoje.
Oczywiście jestem już nieźle wprawiony jeżeli chodzi o spanie na lotniskach, więc darmowa nocka w Seattle mi nie straszna
Mam hinduski wełniany szal do okrycia, a pokrowiec od laptopa służy za poduszkę.
Przypadkiem dowiedziałem się o stronie internetowej traktującej wyłącznie o strategiach spania na lotniskach. Najlepszą metodą jest znalezienie tzw. ‘prayer room’, czyli uniwersalnej, wielowyznaniowej kaplicy - gdzie można się w ciszy i spokoju przekimać przez parę godzin
Strona nazywa się SleepingInAirports.net, a tutaj znajdziecie recenzje internautów z nocowania na naszym rodzimym Okęciu.


lipiec 26th, 2009 at 12:49 przed południem
Hej Mirku, Wróciłeś już do Polski?