Archive for czerwiec, 2009

Dobra Nowina - ciąg dalszy

Wtorek, czerwiec 23rd, 2009

Eee, słuchajcie, lipa z tą Hinduską :)

To znaczy: dowiedziałem się, że oni tutaj wszystkich “białasów” chcą na siłę swatać. Nieważne jak wyglądasz i ile masz lat - zawsze wzbudzasz jednakowy entuzjazm. Jesteś biały = masz pieniądze = powinieneś/powinnaś pozostać na Fiji już na zawsze. Oto główna strategia pozyskiwania inwestycji zagranicznych.

Niestety nie jestem zainteresowany tą wyjątkową okazją - i to nie tylko z powodu chwilowo marnego stanu moich finansów. No ale… przynajmniej mam zdjęcie:

DSCF6431.JPG

Szczegóły niedoszłego romansu:

Pewnego popołudnia zaproszono Hinduskę do miejsca, w którym mieszkam. Pratap przyszedł do mojego pokoju i bardzo uprzejmie zapytał się mnie, czy nie chciałbym przejść obok i porozmawiać z dziewczyną.

Poszedłem, przedstawiłem się, usiadłem na kanapie. Obok mnie usiadła Devika (tak ma na imię moja przymusowa wybranka), jej matka, i jeszcze dwie inne osoby z rodziny. No i patrzą się na mnie.

Zaproponowałem zatem, że jeżeli chcemy pogadać i się trochę zapoznać, to może pójdziemy we dwójkę na spacer. Na co Devika proponuje, że może zamiast spaceru - pójdziemy porozmawiać do pokoju obok (nota bene: sypialni)… Ostatecznie jednak udało się przeforsować moją opcję i wybraliśmy się na przechadzkę nad Savusavu Bay.

Pierwsze pytanie, jakie usłyszałem, to czy nie mam nic przeciwko poślubieniu hinduskiej dziewczyny. Następnie padła seria: ile mam sióstr i braci, jaką wyznaję religię, spod jakiego jestem znaku, czym się zajmuję zawodowo i jakie mam hobby, co lubię i czego nie lubię, czy jestem zainteresowany kupnem ziemi na Fiji, do kiedy zamierzam zostać, w jakim wieku są moi rodzice oraz czym się zajmują, co lubię jeść na obiad i ile płacę za wynajem pokoju. No i z jakiego własciwie jestem kraju. (”aaah, Holland!”)

A potem okazało się, że nie tylko ja wpadłem na pomysł, aby na spacer zabrać ze sobą aparat. Ja wrzucam zdjęcie na bloga, a Devika - na fidzijskiego Facebooka :)

Ciągu dalszego brak.

P.S. 5 lipca lecę do Honolulu.  O ile oczywiście Korea Północna nie zbombarduje Hawajów dzień wcześniej:

“USA szykują obronę Hawajów - obawy przed koreańską rakietą”

Stay tuned! :)

Dobra Nowina

Czwartek, czerwiec 11th, 2009

Dziś przy śniadaniu ojciec rodziny, 67-letni i bardzo przyjazny dziadek o imieniu Pratap, z uśmiechem powiedział, że ma dla mnie bardzo dobrą wiadomość.

- Córka sąsiadów chce mnie poślubić!

Zakrztusiłem się.

Zainteresowana mną dziewczyna jest Hinduską. Wysoką, szczupłą, długowłosą Hinduską w wieku około 23 lat. Całkiem ładną. Jej chęć poślubienia mnie oficjalnie zaanonsował wczoraj jej ojciec.

Najwidoczniej ani ojcu, ani córce nie przeszkadza, że z moją potencjalną żoną nie zamieniłem jeszcze ani słowa, a pierwszy raz widziała mnie przedwczoraj. (”Widzisz tamtą dziewczynę? Jak chcesz, to mogę cię zapoznać” - powiedziała ukradkiem żona Pratapa podając mi obiad).

Rany, nie wiem nawet jak moja przyszła małżonka ma na imię, bo z oferty zapoznania nie skorzystałem. Na nic też moje tłumaczenie, że za 3 tygodnie wyjeżdzam z Fidżi i preferuję znajomości długookresowe.

To nie szkodzi - tłumaczy mi Pratap. Przecież możecie być w kontakcie przez Internet. A jak już wrócisz na Fidżi na stałe, to wtedy będziesz miał codziennie na lunch swoje wegetariańskie pumpkin curry oraz pyszne placki ciappati. I to za darmo. A jak będzie trzeba to dobudujemy jeszcze jeden pokój, żebyście mieli gdzie mieszkać.

No cóż, jak tylko spotkam ponownie moją przyszłą hindusko-fidżijską żonę, to postaram się przynajmniej o jej zdjęcie, abym mógł przesłać rodzinie do zaakceptowania. Mamo, Tato - mam nadzieję, że nie będzie Wam przeszkadzać synowa w kolorze deserowej czekolady :)

P.S. Jest parę nowych filmików.