3 miesiące na Bali

Siedzę na Bali od 7 grudnia i chyba powoli zaczyna mi się to przejadać. Dosłownie i w przenośni. Czas ruszać w poszukiwania nowej przygody - kierunek Australia! Zakupiłem bilet do Darwin na 18 marca. A zatem jeszcze tylko przez kilkanaście dni będę mógł cieszyć się azjatyckimi cenami.

Jednak news miesiąca jest inny. Nareszcie zjawiła się u mnie na Bali moja przyjaciółka Hanka i nagle życie nabrało zawrotnego tempa. Hanka chce bowiem zwiedzić więcej w 2 tygodnie niż ja w 3 miesiące: Ubud, Lovina, Candi Dasa, Lombok, Gili Islands, wulkany, czarne plaże, wodospady, gigantyczne żółwie, delfiny i rafy koralowe. A wszystko przed 10 marca. No i do tego oczywiście zakupy, odchudzanie, drinki z palemką, masaże i OPALANIE.

Opalanie jest najważniesze, ponieważ jak się wyjeżdża do ciepłych krajów to trzeba wrócić pięknie opalonym i w pierwszy dzień po urlopie ubrać się do pracy w białą bluzkę, bo to podkreśla opaleniznę - i wszyscy zawsze tak robią - i wtedy wszyscy inni zazdroszczą i to jest wyznacznik udanych wakacji. Czy jakoś tak, nie wiem czy w dobrej kolejności zapamiętałem :)

Tymczasem jak widać na załączonym obrazku, Hanka jest bledsza ode mnie, co obala odwieczny porządek rzeczy i dogłębnie porusza Hankową ambicję.

Bali Bird Park                                                                  From Round the World - Bali

P.S. Do Australii lecę Jetstar Airways, koszt 55 USD. Znowu miałem szczęście bowiem na chwilę przed zakupem bilety potaniały o sto dolarów. Teraz trzymam kciuki, żeby potaniał sam dolar - w Australii będzie mi potrzebne minimum 1000$ miesięcznie na przeżycie, zakładając że podróżował będę autostopem, a mieszkał gdzieś na poddaszach u ludzi :)

Ubud Bali travel guide

Podziel się z innymi! Dodaj wpis do:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Śledzik
  • Twitter
  • Wykop

5 Responses to “3 miesiące na Bali”

  1. Bartek Igielski Says:

    Hej Mirku,

    całkiem niedawno dowiedziałem się o Twojej wyprawie, dopiero jak zmieniłeś profil na goldenline:) Gratuluję pomysłu i prawdę mówiąc zazdroszczę wyprawy. Powodzenia w dalszej części wyprawy!
    Bartek

    P.S.
    Widzę, że w Azji łatwiej przypadkiem spotkać znajomych niż w Warszawie ;-)

  2. Piotrek Says:

    Pozdrowienia dla Ciebie i Haneczki. Przesyłamy uściski i wyrazy szczerej zazdrości z lodowatego serca Europy :).

  3. Artur Says:

    Hej Mirku

    Widzę, że świetnie wyglądasz i świetnie się czujesz ( i w końcu masz miłe towarzystwo, piękne :-) towarzystwo )

    Zazdroszczę Ci tych 3 miesięcy na Bali…

    pozdr.

    Artur

  4. Hanka Says:

    Dobra, Chwilko, czas na małe dementi. Prawda, ze pod koniec mego wyjazdu bylam juz pieknie przybrazowiona? No powiedz, powiedz! ;)

  5. admin Says:

    To prawda :) Hanka szybkimi susami dogoniła moją opaleniznę i pod koniec pobytu była już doskonałym targetem dla producentów kremów wybielających, bardzo popularnych wśród Indonezyjek.

Leave a Reply

Sponsorzy