Święta na Bali + nowe filmy
Translation provided by mLingua: EnglishWigilie spędziłem z dwoma przyjaznymi Australijkami zapoznanymi poprzez stronę internetową Couchsurfing. Couchsurfing to świetna idea i z pewnością skorzystam z niej na dalszych etapach podróży.
Polega na tym, że ludzie z całego świata oferują darmowe miejsce do spania - zupełnie bezinteresownie. Można być hostem - czyli oferować nocleg, lub podróżującym - i korzystać z noclegu. W obu przypadkach chodzi o zawieranie międzynarodowych znajomości i wymianę kulturową. Spotkałem się już z czterema osobami z CS i mam bardzo pozytywne odczucia.
Okazuje się, że “reszta świata” obchodzi Boże Narodzenie w pierwszy dzień świąt, a nie w Wigilię. Jednak w Ubud prawie zupełnie nie czuć świątecznego klimatu, ponieważ 99% populacji to Hindusi. Co prawda restauracje organizują “Christmas Dinner”; gdzieniegdzie widać nawet niewielką choinkę - ale palmy wciąż bardziej przyciągają wzrok
Ja nie jestem w świątecznym nastroju tym bardziej, że po 2 tygodniach rozmyślania właśnie poczułem wszechogarniające natchnienie do pracy. Wstaję codziennie o 8, biegam dla rozbudzenia się, wsuwam owocowe śniadanie i zasiadam do pomnażania mojego pasywnego dochodu - żeby mnie było stać na podróżowanie po Australii, Fiji, Hawajach i USA
Trzymajcie kciuki!
Wgrałem wreszcie obiecane filmiki. Zapraszam: http://blog.plowiec.pl/index.php/filmiki-z-podrozy/
Tags: Ubud


grudzień 27th, 2008 at 7:43 po południu
Moimi faworytami są filmy o kokosach i Zygmuncie.
Co do kokosów - chyba musisz jeszcze trochę poćwiczyć, aby dojść do takiej wprawy w rozprawianiu się z kokosami jak prezentowany Hindus.
A co do Zygmunta - przywieziesz go ze sobą do Polski?
Buzka!